Przebudzenie Oświeconego Serca

Warsztat 11-14.04.2013

Aleksandra

Aleksandra

Warsztaty były super!!!!!

Przeżycia, jakich doświadczyłam na nich są po prostu nie do opisania. Mogłabym tutaj pisać poematy ale i tak słowa nie oddadzą tego co teraz czuję. W trzecim dniu podczas medytacji z wejściem do Świętej Przestrzeni Serca miałam dużo problemów i jednym słowem byłam zrezygnowana. Iwona dała mi cenne wskazówki jak sobie poradzić z tym problemem i……… czwartego dnia odpuściłam sobie totalnie, powierzyłam się opiece Aniołów i stał się CUD! Bez żadnego problemu udało mi się wejść do Maleńkiej Przestrzeni Serca, otworzyć Trzecie Oko i aktywować MERKABĘ!!! Pamiętam to uczucie radości podczas medytacji, o mało co nie popłynęły mi łzy radości….. Co najlepsze, do tej pory medytowałam tylko kilka razy w życiu, więc moje doświadczenie nie było zbyt duże, dlatego naprawdę jestem z siebie dumna, że udało mi się osiągnąć tak wiele. Teraz, kilka dni po warsztatach, czuję się cudownie, nie da się tego uczucia opisać słowami, czuję nieustającą Miłość płynącą od Matki Ziemi i Ojca Słońce! W ogóle czuję, że jestem Miłością! Moje ciało fizyczne nie denerwuje się i nie napina tak jak wcześniej, czuję wewnętrzny spokój i ogromną pewność siebie, której wcześniej mi brakowało, czuję się jakbym była dużo większa. Moja frustracja tym, co dzieje się na świecie, zniknęła całkowicie i czuję, jakby nie dotyczyły mnie problemy, którym wcześniej poświęcałam uwagę i mnóstwo energii. Wiem, że teraz moje życie zmieniło się na zawsze i każdemu z Was życzę doświadczenia tak cudownego stanu!

Ola

12 comments on “Przebudzenie Oświeconego Serca

  1. Witajcie obecni i przyszli uczestnicy warsztatów ” Przebudzenie oświeconego serca”
    prowadzonego przez Iwonę Sicińską. Ja brałem udział w tych ostatnio zakończonych od 06.07.2013 do 10.07.2013. Decyzja o uczestnictwie w warsztatach zapadła dość szybko i teraz wiem że byłem prowadzony przez wyższe energie. Było nas ośmioro i wszyscy czuliśmy to samo co potem potwierdziła Iwona. Jechałem w własnym autem z pólnocnego końca Polski na drugi – południowy koniec 🙂 I powiem tak -choć jechałem tamtędy pierwszy raz to wszystko szło jak po maśle , nie korzystałem z nawigacji ani mapy. Trafiłem w to cudowne miejsce nie myląc się ani razu. A już wracając to ciężko mi było gdyż tam została cząstka mego serca. I troszkę pobłądziłem i nawigacja głupiała. Ale jakoś poszło …

    Co do samych warsztatów to każdemu mogę polecić i wsród znajomych polecam. Nie ukrywam , nie było mi łatwo , bałem się że nie podołam. Moja podświadomość też się buntowała serwując mi bóle głowy. I to nie tylko mnie. Nasza cudowna Szamanka /ukłon w stronę Danusi / też miała sygnały protestu ze strony swojej podświadomości. Ale nie daliśmy za wygraną. Każdy dzień w tym przepięknym miejscu przynosił nowe doświadczenia i doznania. Bardzo nas zblizyła ta atmosfera ciepła i miłości którą emanowali wszyscy uczestnicy. Przeżyliśmy ponowne narodziny – dosłownie i w przenośni.
    Już nie było obaw czy dam radę tylko oczekiwanie na punkt kulminacyjny który nadszedł w ostatnim dniu warsztatów. Wejście do Maleńkiej Przestrzeni Serca , otwarcie trzeciego oka i atywacja Merkaby. Kiedy to już się stało wszyscy byliśmy z siebie dumni. Tego nie da się opisać w kilku słowach. Cudowna rzecz która dana jest na razie nielicznym.
    Jeszce raz dziękuję Ci Iwonko za to że przekazałaś nam tą wiedzę , nauczyłaś kochać inaczej niż do tej pory umiałem.
    Podczas medytacji łączyłem się z Matką Ziemią i przesyłałem Jej miłość a konkretnie małemu skrawkowi Planety w postaci mojej działki rekreacyjnej. Teraz gdy wchodzę na to miejsce dosłownie czuję tą wzajemną miłość Matki Ziemi , ciepłą i pulsującą. Tak już zostanie na zawsze , wiem o tym.

    pozdrawiam cieplutko
    Józef

  2. Myślałem co napisać, ale ciężko to wszystko opisać to po prostu trzeba poczuć serduchem – naprawdę ! . Muszę przyznać że w te 5 dni warsztatów nauczyłem się więcej niż przez całe życie, cała grupa podołała zadaniom. Co mogę powiedzieć więcej ? Jak każdy zastanawiałem się co i jak tam będzie, czy jechać czy nie, teraz wiem jedno – w życiu nie ma przypadków a ja tam po prostu musiałem się znaleźć. Jeszcze raz dziękuje Iwonko i pozdrawiam, Wojtek!

  3. Przyjechałam na warsztaty bo poczułam całą sobą że to jest coś dla mnie,że wydarzy się na nich coś co odmieni moje życie…..ale to co mogłam przeżyć w trakcie medytacji i pod prowadzeniem Iwony Sicińskiej było jeszcze piękniejszym przeżyciem jakiego nie mogłabym sobie wyobrazić-to trzeba przeżyć doświadczyć i poczuć.Nareszcie znalazłam się tam gdzie powinnam być zawsze….
    Spotkałam wspaniałych ludzi dzięki którym warsztaty były jeszcze piękniejsze za co im dziękuję.
    Jeśli czytasz tą opinię i zastanawiasz się co zrobić jaką decyzję podjąć-jeśli chcesz odkryć i narodzić się na nowo to nie wahaj się i skorzystaj z pomocy Iwonki aby mogła pomóc Ci odnaleźć to co zgubiłaś/łeś w życiu.
    Dziękuję całej wspaniałej grupie termin 28.08-01.09.2013 ich energii
    Iwonie Sicińskiej za wspaniałe doświadczenie i czas który razem z Wami spędziłam dziękuję i Kocham Was
    Beata z Łodzi

  4. Warsztaty w Sokolcu. Jechałem tam przyciągany jakąś siłą. Bez oczekiwań i nastroszony nie wiem czemu. A potem …
    Wszystko było inaczej. To co się działo było niby delikatne lecz z każdą chwilą mocniejsze.
    Samo otwarcie Mer-ka-by to jak uruchomienie poduszki powietrznej samochodzie lecz i gwałtowne i płynne i spokojne zarazem. Trudne do opisania. A potem poczucie wypełnienia przestrzeni. Lecz Mer-ka-ba to początek drogi. Wiem tylko, że już nic nie będzie takie same jak wcześniej, choć niektóre zmiany są mocne od razu, a inne brzmią bardzo subtelnie.
    Przyjazd, … spotkanie …
    Dzisiaj już wiem i mogę powiedzieć: „Dopiero teraz rozumiem ile mamy blokad wewnętrznych jak bardzo byłem ograniczony.” Pozakładanych przez cywilizację, stosunki społeczne, nasze przeżycia, i narzuconych nam przez …
    Iwona cierpliwie zdejmowała ze mnie (z nas) wszystkie ważniejsze ograniczenia. Robiła to z rozwagą i systematycznie. Bez emocji ale za to z czymś innym takim nieuchwytnym. Takim darem dla mnie i poświęceniem i mądrością. To jest to. Każdy ma swoją ścieżkę życia i swój los i kusi zawsze by mu w tym losie pomóc, ale trzeba przecież się nie wtrącać. Pokazać jak można, ale nie robić czegoś za innego. Dziękuję Ci Iwono, dziękuję. Zrobiłaś to mistrzowsko.

    No i jeszcze grupa „warsztatowców”. Jak to było? Sam nie umiem wyrazić się precyzyjnie. Przyjechaliśmy z całej Polski, z różnych miejsc. Skąd więc znajomość wzajemna ze sobą. To nie chodzi o to, że się wcześniej widzieliśmy, nie nie. Na pewno nie widzieliśmy się wcześniej. Ale dlaczego ja wiedziałem jak się zachowa każde z nas? Dlaczego każde z nas wiedziało jak emocjonalnie i duchowo o fizycznie, każdy zachowa, jak zareaguje na daną sytuację. Wiem, i powiem choć to trudne. My wszyscy się znamy od tysięcy lat. Przyjechałem tam nieprzypadkowo, wręcz wbrew swojemu braku czasu, w nieodpowiedniej chwili. I byłem nagle „u siebie”, z przyjaciółmi, z niezwykłym zrozumieniem wszystkich pozostałych, z Iwoną. Wszystko to starzy znajomi tylko nie widziani od lat. Jak to możliwe?
    Na podstawie swojego przeżycia powiem tak:
    Stało się. Przestroga/zachęta. Jeżeli przyjedziesz na takie warsztaty, to spotka Ciebie wszystko czego sobie nie wyobraziłeś, nic z tego co sobie wyobraziłeś, a jednocześnie będziesz u siebie na swoim miejscu. Wyjedziesz inny, choć ten sam.
    Mam za co dziękować Iwonie. Za cierpliwość, za mądrość, za prowadzenie jak przewodnik po ścieżce, za pozostawienie swobodnej decyzji. Ale mam wrażenie Iwono że większość szliśmy obok siebie.
    Dziękuję Ci.
    Paweł

  5. Wspominamy warsztaty w Sokolcu jako coś niezwykłego i tak też było, miejsce, które oczarowało nas a potem wspólne spotkanie i już wiedzieliśmy, że nie jest to przypadek, że znaleźliśmy się akurat tam. Wiele można napisać, o przeszkodach jakie tworzyła nam podświadomość aby tylko nie dopuścić do tego co ma się stać ale machina zmian i doznań juz ruszyła i wszyscy z ufnością powierzaliśmy swoje dusze Iwonce. Mnie chyba było łatwiej, bo jako jedyna z uczestników warsztatów znałam Ją wcześniej ale to wcale nie znaczy, że było mi łatwiej doświadczać zmian a Ci co byli na warsztatach wiedzą o czym mówię 🙂 i mogli się przekonać, że nie zawsze wszystko jest piękne i bezbolesne ;). Cierpliwość, profesjonalizm i opiekuńczość sprawiały, że przy Iwonce czułam się bezpiecznie. To Ona czuwała nad każdym z osobna i wszystkimi razem, rzucała na „szeroką wodę” ale była obok aby służyć pomocą w razie potrzeby.

    Warsztaty to nie tylko czas spędzony na medytacjach i Iwonki naukach, to również MY, uczestnicy i nieoceniona Dagmara, która dla wszystkich miała to co najważniejsze i najpiękniejsze – czas,ciepło i cierpliwość a dla mnie dodatkowo, długi rękaw 😉 .

    Minęły trzy tygodnie oczyszczenia i codziennej medytacji, a emocje nadal są tak duże, jakby wszystko działo się wczoraj. Już nic, nigdy nie będzie takie jak kiedyś. Świat nabrał innej wartości, to już zupełnie inna bajka… dokładnie… bajka, piękna, ciepła i sama mogę ją pisać 🙂 dla siebie 🙂

    Dziękuję Iwonko, bo znalazłam sie tam dzięki Tobie i dziękuję za poprowadzenie do MPS…i za MERKABĘ… i całą resztę 🙂

    Lidka

  6. Iwona,

    chciałabym Ci serdecznie podziękować z mojej maleńkiej przestrzeni w sercu, którą skutecznie otworzyłaś podczas ostatniego kursu Merkaby. Trafiłam do Ciebie prawie trzy miesiące temu w stanie, który nie zwiastował nic dobrego. Wyciągnęłaś do mnie rękę i nie odmówiłaś mi pomocy, a co więcej – pokazałaś mi, że moje możliwości są znacznie szersze niż „nic mi się nie udaje, wszystko wzięło w łeb”. Kurs Markaby, w którym wzięłam udział po pierwsze otworzył mi oczy i sprawił, że rzeczy, o których tak bardzo marzyłam jeszcze tydzień temu, dziś już już nie mają dla mnie znaczenia. Po drugie przestałam się bać o siebie, o jutro, o wszystko, bo myślenie sercem, odpuszczenie sobie wymagań ego sprawia, że świat, w którym żyjesz, ten osobisty, mały pokręcony świat, nagle staje się nieograniczoną przestrzenią, w której można wszystko, w której działają dobro i równowaga. Po trzecie, to zadziwiające ile można osiągnąć w zaledwie kilka dni, ile może zmienić się w człowieku i jak można zacząć zupełnie inaczej postrzegać świat. Zachciało mi się wszystkiego od nowa, mam głowę pełną pomysłów, nie boję się swoich marzeń, nie boję się o nich głośno powiedzieć, choć moje marzenia i serce wiodą w kompletnie innym kierunku niż ten, który obierałam do tej pory. Moja trzymiesięczna znajomość z Tobą dała mi więcej niż parę lat lat terapii, która i tak wiodła mnie na manowce. I choć kurs był kameralny, nie było fajerwerków rodem z kursów NLP, wyniosłam z niego ogrom miłości własnej, do siebie, do swojego życia i moich bliskich. Dziękuję za otworzenie mi duszy na świat, którego do tej pory nie znałam i wobec którego byłam tak sceptyczna – nawet podczas kursu. Nauka medytacji, otworzenia się na to, co nie do końca da się wytłumaczyć, ale jest odczuwalne, jest obecne i daje znaki…

    Kurs polecam wszystkim, którzy chcą, ale się boją, bo warto! 🙂

    Dziękuję za wszystko, Iwona. 🙂

  7. Kochana Iwonko Dziękuję za piękne warsztaty w pięknym plenerze w Łagiewnikach Wielkich – sierpień 2015. To był w pełni wykorzystany czas na osiągniecie najwyższego poziomu świadomości i mojego samorozwoju wewnętrznego. Z całego serca Dziękuję Tobie i wszystkim uczestnikom warsztatów. Pełna oświecenia i miłości w sercu Monika z Jaworzna

  8. Kochana Iwonko, dziękuję za pełne miłości i świadomości warsztaty Merkaby, które prowadziłaś dla nas w grudniu w Łodzi. Jestem pod wrażeniem tego, w jak prosty sposób przekazujesz ogromną wiedzę oraz tego jak wprowadziłaś mnie do przestrzeni serca. Już wcześniej interesowałam się Merkabą. Przed warsztatami wydawało mi się niemal niemożliwe wejście na tak wysoki poziom świadomości w cztery dni. Pokazałaś, że można i zrobiłaś to w sposób przystępny i naturalny, w międzyczasie odpowiadając na mnóstwo pytań. Dziękuję również za głębokie oczyszczanie, które przeszłam w trakcie warsztatów. Bardzo chętnie wezmę udział w kolejnych prowadzonych przez Ciebie warsztatach.

  9. Iwonko spotkanie z Tobą oraz prowadzony przez Ciebie warsztat Przebudzenie Oświeconego Serca absolutnie odmieniły moje życie. Brzmi banalnie może, ale to jest gigantyczna dla mnie zmiana. Otwieraniu serca towarzyszyło szereg przyjemnych doznań, jak na przykład poprawa relacji z bliskimi czy towarzyszące uczucie kochania wszystkiego wokół:-) Pojawiły się niestety też fizyczne mniej przyjemne objawy otwierania serca. Wiele ran, traumy wszystko to musiało się uleczyć. Potem zaczęła ukazywać się cała prawda o mnie, o moim życiu, o moich relacjach. Teraz już wiem, że jak wkroczysz na „drogę w sercu” to nie ma miejsca na fałsz, manipulację i kłamstwo, to musi z życia zniknąć. Iwonko, jesteś wspaniałą, osobą o wielkiej mocy, wspaniałą prowadzącą pozostawiającą przestrzeń swoim warsztatowiczom:-) i dającą im poczucie bezpieczeństwa. Bardzo Ci za to dziękuję!!

  10. Kochana Iwonko, Ty wiesz, a my dopiero się dowiadujemy. Tak w skrócie mogę opisać odczucie jakie mam po przebywaniu z Tobą. Dziękuję Ci za Twój wysiłek, bo wiem jak trudno jest czasem przebywać z ego, które się upiera przy swoim, że wie lepiej, i że ma racje, i że nikt mu nie będzie mówił co ma robić. Warsztaty Przebudzonego Serca były dla mnie wielkim przeżyciem. Po nich poczułam się jakbym wróciła do domu. Ten spokój, to naturalne przyjmowanie tego co jest, to zdziwienie, kiedy rzeczy nagle same stawały się takie jak chciałam. Ta całkowita akceptacja siebie, bez oceniania i żadnej negatywnej emocji ani poczucia winy. I to wszystko tak, po prostu, bez wysiłku. Bez zastanowienia przeżyłabym to jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze raz. Raz w tygodniu nie byłoby dla mnie za często. Warsztaty z Tobą były dla mnie oświecające, zmieniły trwale mnie i moje życie. Zdecydowanie na lepsze. Iwonko, dziękuję Ci bardzo za wsparcie i Twoją Świetlistą Obecność.

  11. Brałam udział w warsztacie w sierpniu 2016r., miałam ogromne szczęście być częścią wspaniałej Grupy, dzięki której podróż do mego Serca była i jest niezapomnianym przeżyciem, niełatwo jest opisać ten warsztat – trzeba go odczuć na sobie inaczej zrozumienie w pełni jest niemożliwe. Po zajęciach zostało mi uczucie psychicznego uwolnienia od „nie moich” programów, uzdrowienie emocji i oczyszczenie w procesie „ponownych narodzin”. Życie w Przestrzeni serca wyznacza mi nową jakość życia w harmonii i „względnym” spokoju ze sobą samą 🙂 a wzmocnione jest to świadomością, że chroni mnie moja Merkaba :). Warsztat taki mógłby być obowiązkowy dla wszystkich – świat wtedy byłby przyjaźniejszy 🙂 Oczywiście strona techniczna zajęć i Osoba Prowadząca na bardzo wysokim poziomie :).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s